Zimową nocą
W takiej śnieżnej ciszy nie drży nawet gałąź,
mróz kruszy diamenty skrzypiąc pod świerkami,
w klawiaturę nieba gwiazdy uderzają,
w poświacie latarni miękkiej, jak aksamit.

Noc bierze w objęcia najsłodsze marzenia,
wszystkie troski milkną w ciemnych drzew koronie,
lampionami marzeń smutki opromienia,
ślady dnia, co minął, dawno już uśpione.

Zasypiają ptaki, koty i kałuże,
księżyc gra nokturny na strunie najcieńszej,
w senny woal skryte godziny na dłużej -
tylko nie chcą zasnąć uczucia i wiersze.

Czytany: 725 razy


=>