Śmierć uczucia


Byliśmy razem. I nawet codziennie.
Ona tryskała energią szaloną.
I na początku była rozpalona
Wtem coś się stało. Kobieta jest zmienną.

Interes, biznes. Pasja niepojęta
Duszą jej nagle całkiem zawładnęła
Nie ma jej nie ma. Cały dzień jej nie ma
Niech diabli porwą pasję tę przeklętą.

Mnożyć zaczęły się nagle żądania
Bezwzględność wyszła z całej jej istoty
Chciałem z miłości ją obsypać złotem
Pomoc pieniądze bez wahania dałem.

Wiatry rozwiały nas na świata strony
I obojętność się w uczucie wkradła
Czy jeszcze kocham? Niech kto zechce zgadnie
Dzielić nie myślę pasji poronionej.

Czytany: 223 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: