Maks
Maks

Był rudy, niesamowite.
Jak można lubić rudego?
I przybiegł kiedyś przed świtem.
Malutki. No i co z tego?

W miłości jestem niestała,
Lecz on zawładnął serduszkiem.
Wścibska sąsiadka spytała:
Śpi w łóżku? Skłamałam. Pod łóżkiem!

Nie każdy lubi szczekanie,
Więc mruczał, jak kotek. Uwierzcie!
Uwielbiał kąpać się w wannie.
Był wolny, w domowym areszcie.

Imię ciekawe, filmowe,
Do domu wniósł dużo słońca.
Kochałaś go? Nie odpowiem.
W mojej pamięci - do końca!


Czytany: 418 razy

R E K L A M A

=>