obcy
obcy
Jestem jak statek obcy
w zatoce
codzienności
jak zardzewiały dowcip
w kabarecie
możliwości...
Jestem
obok losu bliskich
jak widz
w starym kinie
i przez palce
me ślizgie
ich życie mi się
przewija
Jestem
jak brudna
hiena
chciwa padliny
i smrodu
a pech innych
jak
poemat
jest dla mojego
ego głodu...
Jestem jak
zgaga i mdłości
które
uczucia miłości
trują
i diabelną
są stroną ciemności
co pędzlem horror życia
maluje...
Jestem dziś
beznadzieją
życia
bez przyszłości pustych
myśli...
gazową bańką
swego
niebycia
na fotografiach
obok
bliskich...

eugmar.

Czytany: 287 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ