Konie i śnieg



Kiedy zima tak nagle
jakby była po viagrze
łąkę śniegiem srebrzystym
zasnuła.

Konie w pędzie szalonym
i z rozwianym ogonem
w stajni smaczną kolację
poczuły.

Owies zjadły z wiaderek
pan też słomę im ściele
wodę zimną do picia
podaje.

Z ręki kromki zabiorą
jabłek daję im sporo
więc z radości wesoło
parskają.

Czytany: 292 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: