Wiejska wizytacja


Dziś pan poseł na wizycie dumnie przez wieś kroczy
panny, wdowy i mężatki chcą go zauroczyć
kamerzyści kroczą dziarsko wizytę filmują
mąż co ma wątroby marskość podle się też czuje.

A on tutaj na wizycie to wielkie panisko
co kamera nie sfilmuje on wnet dojrzy wszystko
te policzki burakami pięknie umazane
czarne rzęsy tusz z nich kapie przyłóż mnie do rany.

Ówdzie zęby szczerozłote śmieją się namiętnie
nie dla męża a dla niego może dziedzic pęknie
co sukmana już przykrywa on rozbierze wzrokiem
wiejskość hoża urodziwa pachnie pod obłoki.

A ty durny mój mężulku szoruj za opłotki
ja z futerka mam okrycie taka jestem słodka
jak przycisnę całym ciałem to płot się zawali
dalej do mnie mój dziedzicu wnet będę na fali.

Czytany: 179 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: