szczęście bez wahania


wszystko jest inaczej, a ja
nie wycofuję swojej dyskrecji
słowa zakotwiczone pod wiatr
na wszystkie cztery strony świata
tylu samo ewangelistów przy mnie
uwodzi całą słabość niepogodzonych
historii bez granic i świadectwa
(poeta pisze: miłość i dotyk dłoni)
narracja broni własnego dziewictwa
lekko unosząc się jak motyle
w ciszy nie słyszą porywu
jeszcze dzieci i tak jakby
czereśnie w Boże Narodzenie
podnoszą się – w przekonaniu rozgrzeszeni
opuścili dom – taki dom
- taki będzie ich dom
jak wynagrodzi im radość
z przygody dnia i upokorzenia
do którego nieświadomi
nie powrócą

Czytany: 419 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: