Jesienne kaczeńce
Tyle spadłych liści, cierpkich aromatów,
w jesiennych kolorach łąka cicho tonie,
żółtością zakpiły z sepii majestatu,
nie chcą się poddawać. To jeszcze nie koniec.

Mimo mglistej aury i braku motyli
wśród spłowiałej trawy świecą małe słonka,
swoim kruchym pięknem, gdy czas już się chyli,
pobudzają zmysły w nostalgii załomkach.

Lekceważą chłody, w kwietniu też tak bywa,
kiedy ranki srebrem jeszcze oszronione,
uczą, że urodą można czas okpiwać -
zakwitnąć jesienią? To niezabronione...;-)

10/10/2012

Czytany: 562 razy


=>