Wiatr
Odwiedzasz mnie jak wiatr
pędzony przez stado chmur
które szybko przemykają
przez ciemne niebo
twojej duszy
Przewracasz moje życie
jak drzewa w lesie
nie patrząc na nic
Kiedyś byłeś lekkim zefirkiem
ciepłym i delikatnym
który muskał moją twarz
na której rysował się uśmiech
Teraz zamykam drzwi życia
przed twoim chłodem
i przeraźliwą obojętnością
W tym egoistycznym pędzie
zapomniałeś o jednym
o szacunku do samego siebie


Czytany: 465 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ