LIŚCIE
LIŚCIE

Liście jesieni kolorami się już bawią
tuląc do ziemi swe przepiękne barwy
i na wietrze jak żaglowce czasu łapią
wiatr w żagle,opadając złotymi kokardy.

Czas jesieni niesie melancholi smutek,
drzewa do snu szykują się już niezmiennie,
a my z dna szuflady wspomnienia zatrute
jak zawsze,o tej porze wyciągamy wiernie.

Drzewa chylą korony w jesiennej ciszy
by ostatnie liście zrzucić już z siebie,
podejmują między sobą dziwny wyścig
na kolory,w jesiennym drzew pogrzebie.

Jesienne mgły głaszczą swym smutkiem
nasze myśli,które na zwiędłych już liściach
rozpływają się w melancholi,a drobniutkie
radości swe gubią w wspomnień czeluściach.

Deszczy jesiennych na szybach mała kropla
zagubiona,spływa wolno tworząc parawrazę
a my palcem rysujemy sobie coś na oknie
wiedząc,że nasz rysunek się zaraz rozmaże.

Czas przychodzi jesienny wraz z bólem duszy
i jak mżawka o poranku lepi się do mego ciała,
wysysając ze mnie nadzieję jak ze zwiędłej róży,
tylko na grobach ukojenia chwila czasem mała.

Chodzę alejkami cmentarza,gdzie sobie krzyże
w zadumie przycupnęły a złotych liści szelest
budzi smutki,tu też myśli i winy me narcyże
obarczają mnie chorego starością zgorzknieniem.

Wspomnienia o mej Asiuni przykryte liśćmi
jesiennej apatii,budzą we mnie ogromny bunt,
oskarżam wtedy mego Boga ,który sobie ziścił
swój upiorny plan i pluwam na jego wielki kult.

Buntuję się wiedząc,że to Jego jest sprawa
i nienawiść moja jest Mu kolcem w oku wiary,
a jesienna aura sprawia,że moja myśl niemrawa
co roku przeciw niemu obraca się koszmarem.

Jesieni piękna Pani co w swych ramionach tulisz
me smutne wspomnienia i krzyk mój dusisz niemy,
na liści purpurze zabierasz mnie w swój czas ponury
okrywając mnie kolorami i zapachem swej wenny.

Spacerując alejami kopię z szelestem w liście
uśmiechając się trochę miło do lat minionej chwili,
wracając do tych co odeszli,pośród przemyślnień
wspominam radość czasu,gdy oni jeszcze żyli.

I jesień odejdzie przykryta śnieżnym puchem
a mi pozostaną wspomnienia w chłodne dni,
spacer leśnymi alejkami z nostalgią duchem
co odsuną mój ból do nowych,jesiennych dni.

eugmar.

Czytany: 263 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ