Wyznanie alkoholika


„W domu się nigdy nie przelewało,
więc mi w kieliszki najlepiej się lało.
Choć ręka się trzęsła i cały drżałem,
to radę sobie jakoś dawałem.

Na każdą kropelkę ze czcią spoglądałem…
ileż szacunku dla niej więc miałem !
A gdy się już w gardło wódeczka lała,
adrenalina w mym ciele wzrastała.

Czułem się dobrze i było mi miło…
(jak fajnie w głowie się wtedy kręciło),
a kiedy flaszeczka się już skończyła,
to mnie na glebę wnet powaliła.”

Takie to właśnie są picia skutki.
NIE PIJCIE TAK DUŻO TEJ WSTRĘTNEJ WÓDKI !!!

Czytany: 983 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: