dawniej i dziś


dawniej poeci w blasku księżyca
wzdychali czule mocno namiętnie
i łzy płynęły po bladych licach
z miłości skonać byli też chętni

wszystko jej oddać i pulsu tętno
i grosz ostatni i siły swoje
stracić też chcieli młodość namiętną
świętością były te niepokoje

dziś nie konamy u stóp bogdanki
wyścigiem szczurów wciąż pochłonięci
wczesnym wieczorem i również rankiem
robieniem kasy wiecznie zajęci

dzisiaj kochamy też wirtualnie
aż komp oddaje ostatnie tchnienie
i SMS - y piszemy fajne
w miłość wierzymy wciąż niewzruszenie




Czytany: 413 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: