Parasol


Kap, kapu, kap
jestem jak kwiat,
twój parasol od lat
otwieram się - daj znak...

Kapuśniaczkom miły,
wierny deszczowi,
jak kałuże szczęśliwy
kiedy bywam mokry...

Ciur, ciut-ciut, ciur
co chwila kropelka,
najlepszy bez dziur
bawię się z nimi w berka...

Dla wiatru clown
wyginam co jest grane,
może być charleston,
dżezuję na poczekaniu...

Trzymaj mnie mocno
i nie puszczaj z ręki
a będzie w dżdżu sucho,
dzyń! - zabiorę Ci łezki...

Aleksandra Baltissen

Czytany: 743 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: