Wrześniowe słoneczko


Wrześniowe słoneczko mą twarz muskało,
ostatnim podrywem mnie opalało.
Siedząc tak sobie,się wygrzewałem,
mojemu ciału radość sprawiałem...

Myśli po głowie mi przebiegały,
wraz z marzeniami się przeplatały.

Marzyłem o lecie, które mijało,
które powoli nas opuszczało.
Ostatnim tchnieniem się jego cieszyłem,
ostatnim ciepłem tak bardzo syciłem.

Czytany: 626 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: