mruczando


pani anno proszę nie szczekać na koty,
wydzielają wtedy okropny fetor i drapią.
proszę na mnie popatrzeć - już zwężyłem oczy
pazury wychodzą same. nie lepiej jak ocieram się o nogi?

można mnie kupić za miskę mleka i głaskanie.
wypuszczać raz dziennie, poudaję kurę i popisze.
ja wiem, że aż się prosi o warknięcie,
ale nie ma rady. my wszystkie chodzimy swoimi wierszami,
(na pani pocieszenie często spadamy z dachów).

pani anno, zapraszam na smaczne kości.
dam się nawet pogłaskać. pod włos.

- 07.09.2012

Czytany: 354 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: