Rano


Gdy rano oczęta swe otworzyłem
„żurawia” na okno szybko puściłem.
Ciekawość jak zwykle mnie dziś zżerała
czy piękna pogoda dziś zaświtała….

Zawsze się cieszę, gdy słońce mnie wita
- wówczas energia jest niespożyta…
Nieraz się zdarza, że deszcz mnie budzi
- wtedy zapały me wszelkie studzi…

Lecz zawsze się cieszę każdym wstawaniem,
i nie jest to dla mnie trudnym wyzwaniem.
Ochoczo więc sobie przez życie kroczę
wiem, że to życie jest wtedy urocze!

Czytany: 317 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: