List do Mamy.
Przeżyłem ból prawie cne życie do końca
a skrobie tęsknota napiera przez żagiel
szeptałem jak trawa którą poznasz stopą
a ściele się rankiem wilgotna z oddechem

Smakowałem prawdy maluśkie i duże
dalej patrzę w oczy zuchwałe i puste
cośmy je wynieśli potem nam na wargach
zabrakło siły powiedzieć próżniacze

Śniłaś mi się Polsko Mamo w krasnych łanach
co złotem pociągniesz i pęknie skowronek
widać pierś za małą i serce za małe
miałem by słowami Cię wyśnić do końca

Śniłaś mi się bliska brat bratu ustami
w słońce patrząc śniłem by zgrzeszyć nadzieją

23 lipiec 2012.

Czytany: 425 razy

R E K L A M A

=>