Krakowskie miniatury


Mam to po mojej babci
Ruskie pierogi
Polewane gorącym masłem
Nadziewane ciszą mariackiego i
Mszę świętą

***

Floriańska, Rynek, dalej
Szczepańska prowadzi na plac,
Od nowa Planty i Bagatela
Łapię się na tym, że
błądzę w obłokach.

***

Koncert na trąbce pod ratuszem
Stańko w kapeluszu z pokorą a
echo wykorzystuje boczne ulice
W ciszy oczy gonią w piętkę,
błądzą z gitarą i kontrabasem.

***

Chłopcy na Kazimierzu
Liczą ślady kul karabinów
sześćdziesiąt lat po wojnie
nie wiedzą z której strony
strzelano więcej

***

Opryskany ptasimi odchodami
Szukam synonimu Plant
Omijam feministyczne slogany
Młodzież pijącą z gwintu i,
ściskam napisaną parasolkę

Czytany: 228 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: