na popiołach
nic nie dzieje się bez przyczyny
czasem jeden ruch
krótka myśl
działanie od zaraz
zmienia rzeczywistość
nagle zjawia się skutek
i staje się dłutem

żłobi bruzdy
drożyny zawiłe
ścieżki garbate
gdzie odkładają się popioły
i cierpienie uciążliwe jak rzep

czas upływa wartko sinusoidą
i sporo w nim ognia
w miłości i nienawiści
w radości i rozpaczy
w opętaniu gdzie anioły palą skrzydła

i ten wszędobylski gryzący dym
myślisz że poza nim
nie ma już nic

to nic
że ogień życia strawił kolory
pozostawiając bladość ust
zmatowił źrenicę
w srebrnej tafli lustra
i wyjesz w wniebogłosy

to nic
przeszłość czasem pozostawia
ostygłe pogorzelisko
na którym ukazują się pierwsze
kolorowe kwiaty nadziei
a życiu
jest tak pilno
by przejść kołyszącą się jeszcze furtką
do nowego ogrodu
i zacząć siać przyszłość

bujniej wzrasta
na popiołach

Czytany: 394 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ