Chaotyczny ślad

po bytowaniu
niechronologiczny
rozrzucone epizody - przydymione klisze
węzeł nazwisk i imion - gordyjski

stare związki między mną, a ludźmi
wiele napiętnowanych jakby chorobą
niczym morowa odzież
której nie noszę
inne zaś były tak kruche - wystarczyło tąpnięcie

między fałdami kotary komedii życia
zasklepione blizny, już nie bolą
jakby nie moje i na zmianę pogody
budzą wspomnienia przekłamane
jak w krzywym zwierciadle

los wyznaczył mi miejsce
samotne
nad jeziorem, by patrzeć w nie nawet z okna
i złudnie być jednością
z tą wodą
z domem
choć to tylko na moment

wszystko
co za mną - umiera
nie zawłaszczam przeszłości
nie była tylko moja
pozostawiłam tam swoje ślady
kalekiej młodości
miłości
co przed czasem musiała
odejść
i nie do końca byłam panią
swego życia
były chwile co siały się
samosiejką

wpatrując się w przeszłość
szukam siebie
w krótkich orgiach kwitnienia wiśni
w zapachu świeżo wykopanych mogił
i w tym czasie, co nawet kamień na kamieniu
w grze ról tylu postaci
lecz
w której roli byłam prawdziwa
tyle masek...
nawet ta z ostatniej chwili
widocznie poddająca się grawitacji
wydaje się nieprawdziwa

czy to już ja we własnej pustce
czy tylko kłębowisko myśli
które postawiłam na zsiadłe
by zgęstniały jak mgła
znad jeziora

Czytany: 385 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ