zimne smutki
ZIMNE SMUTKI
WIĘC TY ODESZŁAŚ ALE GDZIEŚ BYWASZ,
A JA CIĘ NIE WIDZĘ I SIĘ WCIĄŻ SMUCĘ,
JAK JESIEŃ ZNIKŁAŚ, SIĘ UKRYWASZ
JAK LEŚNA KUNA W LEŚNEJ UŁUDZE.

JAK PTAKÓW ŚPIEW CO CISZĄ MILCZY
GDY SZUM PADŁYCH LIŚCI PRZERAŻA,
TY MILCZYSZ NIEWIERNA I NICZYM
GNIEWNA AFRODYTA SIĘ OBRAŻASZ.

NIE MA CIĘ W NOCY I W CZAS RANNY,
A ŁÓŻKO JEST ZIMNE JAK KOSTNICA,
NIE PIJESZ ZE MNĄ PORANNEJ KAWY
I NIE UŚMIECHAJĄ SIĘ TWOJE LICA.

ODESZŁAŚ NAGLE CZAS MÓJ KRADNONĆ
ZRYWAJĄC KARTKI Z MEGO KALENDARZA,
JA TAK PRÓBOWAŁEM SPOKOJEM I RADĄ
ZATRZYMAĆ CIĘ,BRAK WE MNIE MOCARZA.

CISZA I PUSTKA BOLI CORAZ BARDZIEJ,
Z POŚCIELI ZNIKA ZAPACH NAMIĘTNOŚCI,
LECZ JA NIE MOGĘ CZUĆ SIĘ JAK W KAŻNI
I CIĄGLE WSPOMINAĆ O NASZEJ MIŁOŚCI.

MILCZĄ JUŻ ŁAWKI W PARKU KOCHANKÓW,
GAŁĘZIE DRZEW BEZLISTNIE CICHO PLOTKUJĄ
O TWOIM ZNIKNIĘCIU O MGLISTYM PORANKU,
O MYM PUSTYM ŁÓŻKU,GDZIE SMUTKI SIĘ SNUJĄ.

eugmar

Czytany: 227 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ