HALA
HALA

Hala fabryczna i zapach potu
na ścianie oplutej nienawiścią
Wikipedia przekleństw
roboli

sieć pajęcza
co oplata wszystkie myśli
niemyślących

że to boli...tu i tam...
gdy wstajesz rano
po ciemku
wiesz o tym
że ból nie przestanie

to twoje życie
ty głupi wapniaku
i stoisz
przy maszynie czasu
która
jak Drakula
wysysa życie
tak cicho
z szumem maszyn
że nie widzisz
jej demonizmu

a obok czarne
jak otchłań okna
czarne od nieistnienia
jak my nie istniejemy...
tyle
że coś jemy
tyle
że trochę śpimy...

robota w brudnych ścianach
przy brudnych oknach...

troszkę radości
czasami wpada
przez te zakopcone
szklane otchłanie

to czasami
wślizgują się
poranne promienie
zakurzone
złością maszyn

choć łupie w kościach
trochę jest cieplej na duszy ...
pomaga to radośniej przemijać
w kurzu i smrodzie
gorącego oleju i smarów
rozgrzanych maszyn demonów...

obok niewyraźny widok
z okna
na biegające za słońcem
końcówki lata

to chwila
zatrzymana
w zmęczonych oczach
jak ścieżka
nie najpiękniejszej
melodii
naszego przekleństwa...

eugmar.

Czytany: 142 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ