SZARA PANI
SZARA PANI

Ranki są zimne Szarością Pani
która zabiera ludziom
od czasu
do czasu marzenia
zamieniając ich życie
w pustkę nieruchomej kukły

dreszcze przeszywają
całe ciało
w burzy zwątpień
niewyobrażalnych niemocy
kaleczonego życia

z wysiłkiem ruszam się
żeby dogonić
lustrzaną rzeczywistość
uciekającą
poza choryzont
zakłamania sensu bycia

sen o motylach pląsających
się w dziwnym tańcu
kubały
ściska mój krzyk wołania
wiążąc go w niemym
łkaniu rozpaczy

czekam na znak krzyża
jako niewiarek zbyt myślący
może teraz
a może jeszcze poczekam
w tym świecie mego
gniewu?

z za choryzontu
wyłania się promień światła
nareszcie!
....nie!nie tego oczekuję
to światło mego bólu
bólu pamięci

szara pani
....jest coraz bliżej
odczuwam jej oddech
w kropelkach świtu
powoli zamieniam się
w kukłę.....
pustą kukłę.

eugmar.

Czytany: 253 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ