OKRĘT
OKRĘT
Okręt mój płynie,płynie przez sny
i królowa ciemności odwiedza mnie,
a ja ciągle z sercem suchym,popękanym
ronię fałszywe słone,szmaragdowe łzy.

Żegluję mym okrętem nocą pod wiatr,
ciągle pod wiatr przeciw memu losowi,
gdzie na wzburzonych falach tęsknoty
znikają złe chwile nieludzkich zdrad.

Płynę i płynę tak w gwiezdną ciemność,
mego życia urwisty brzeg oddala się,
gdzieś słabnie światło mojej latarni,
gubię drogę,nadchodzi niepewność.

Mój okręt płynie na wzburzonych otchłani
nocnej oświetlonej szyderstwem ciemności,
ciągle zagubiony niepewnością prawdy
szuka odpowiedzi pośród gwiazd zbłąkany.

Sztormy losu rzucają mój okręt od kłamstwa
do szyderstwa zgniłych upiornych mocy,
błyskawicami oświetlają fałsz ponurej nocy
i jak kipiel morska zakrywają kuglarstwa.

Już dwie noce płynę,raczej dryfuję w niewyspaniu,
jak wrak żaglowca Latającego Holendra,
fale myśli nabrzmiałych zalewają swiadomość,
jak duch okrętu błąkam się w mym niepoznaniu.

eugma

Czytany: 309 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ