Król jest nagi
Niepewności krople na mej skóry fakturze,
turlają zimne dreszcze po zamyślonej nocy.
Pękła cienka linia, zebrało się na burzę,
cisza kołacze w pustkę zdziwienia owocem.

Tylko otworzyć oczy i pozór przekroczyć.
Byleby złapać pion, chwili dodać odwagi
- łyk absyntu, jak turmalinowe przeźrocze -
teraz mogę wykrzyczeć - „Król jest nagi”...

Niewesoły striptease, ale uzdrawiający!
Odziera ze złudzeń wyblakłych, by poczuć
lekkość odtrucia – ulga, jak balsam kojąca...
Odnalazłam słońce zagubione o zmroku.

E-g 06-2012

Czytany: 418 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ