Zachód słońca


Zachodem słońca się zachwycałem...
w tak piękny widok się wpatrywałem...
On mnie porażał swoim wyglądem,
i którym wzrok mój nasycić nie mogłem.

Barwą czerwieni wciąż mnie czarował,
z dostojną miną na niebie królował,
swą okazałością światu się chwalił,
a moje oczy tak bardzo bawił.

Zachodem słońca się wielu trudniło
i w różnych postaciach ten fakt utrwaliło:
na fotkach oblicze twe umieszczali,
drudzy na płótnie cię ugaszczali,
a ja urodę twą opisuję,
i tobie wierszyk ten dedykuję

Czytany: 988 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: