Gdy dla innych
Gdy dla innych słońce za horyzontem.....
We mnie magnetyczny jego krąg
Porusza cienie na płaskich polach.
Gdy dla innych wstaje dzień.....
To dla mnie kaczki – dzieci biegną do białej szkoły
Gdy czas na rozpoczęcie czynności przetrwania.....
Ja widzę jak one strugają ziemniaki w
wyciszonym mieszkaniu......
Gdy gwarem problemów napełnia się dom.....
Dla mnie słońce przytula się do Ziemi
Gdy dla innych zmierzch.....
Ja czuję już ciszę otchłani Wszechświata.
Gdy dla innych narodziny....
Dla mnie starość i śmierć.
I śpiące dziecko , które kiedyś będzie w trumnie.
I ciało kochanki , które kiedyś będzie trupem.
I wieczór wigilijny i kto z nas na czyim będzie                        pogrzebie.
I żal i nicość i dno i żal i żal....
I miłość i ciężar milczenia i samotność.
Tak gonię wciąż z przodu
Jak przynęta na polowaniu.
Jak zając za którym( z przekrwionymi oczami z pianą na gębach)
Goni sfora wilków , myśląc , że jest ich przewodnikiem.
I nie ma odwrotu
Może być tylko przebudzenie
Gdzie jest sen ? Myślociało .

Czytany: 386 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ