***
Jesteś księciem moich snów.
Nie wiedziałam o tym jeszcze
Póki mnie nie przeszył dreszczem
Głos twój znów i znów i znów

Gdy się dłoń zamknęła w dłoni
Nie wydało się zbyt śmiałym
Że się usta w jedno zlały
Że nas żar ku sobie skłonił

Rąk i nóg twoich korzenie
Oplątały mnie jak ziemię
Ciepłą i wilgotną drżeniem

Potem wstałeś i przyniosłeś
szklankę wody, ciepłe koce
powiedziałeś, że już razem
spać będziemy każdej nocy


Czytany: 3383 razy


=>