Tylko nocą
jestem młoda i lekka
wciąż jeszcze uczennicą
hulam beztrosko po polach
i nawet fruwam
ty rycerzem w spodenkach z otwartą przyłbicą
i odpiętą szelką
co z ramienia się zsuwa

na sznurku nosisz jarmarczny gwizdek
a w nim groszek
powtarzasz sekwencję krzycząc – stój
stój kto idzie...
echo niesie okrzyk i furkot wiatraczka po rosie
pamiętam wzór malowany
na celuloidzie

świat dzieciństwa
w moich snach wciąż jeszcze żywy
wręcz chluszcze ekspresją
przez kilka drobnych śnień
wciąż z tobą wertepem przez łopiany
pokrzywy
to znów podskoczę ponad
i w powietrzu mknę

nie uciekaj tak szybko
dokąd tak się spieszysz
- biegnę... tatko z jarmarku kupił drewnianego konika
gdy dosiądę rumaka, w mą męskość uwierzysz...
stój...
już wierzę
nie kłamię... tam mgła... nie znikaj...
mam dla ciebie pierniki

zwolnij mój rycerzu
marzenia nie przerywaj
niech snuje się jeszcze pośród sennych stąpań
w śnie wszystko jest proste
świat na nowo odkrywam
o setki milionów kilometrów
od słońca.

Czytany: 581 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ