Mrozowski_Artur - Stare_czasy .: Wierszoteka Ibki :.

Stare czasy
Szmaty granaty lub stare graty i
ubrania skupuje ,
halabardy i świeczki czy
samoloty odrzutowe
lub maść na szczury i wybuchające
konfitury oraz treść.

Treść sentymentalną nie banalną
tą rozwiązłą bez argumentacji
w nawiązaniu do spraw ważnych
odgryzam skórki
gryzę paznokcie nawet
bo co mi z tego.

Z tego ubrania nic cokolwiek nie zostaje
jak piękne kapelusze
mojej matki a raczej kochanej
mamusi jak przenośnia.

Przenośnia i ubrania kupowane na
bazarze Różyckiego jak
nicowana marynarka i te ciuchy
jak tania odzież
na wagę złota kiedy szmaty skupuję i
jak łachmaniarz.

Łachmaniarz tam wędruje skupuje
przez te podwórka
ja śpiewam bo muszę piosenkę nędzarza
lub noże i
nożyczki ostrzę w ślepej studni.

Studni na ulicy Pańskiej czy Prostej
stoję patrzę na czas
co mija w Warszawie gdzie starocie i
ubrania kupisz w bramie.

W bramie na bazarze który znajdziesz
w kronikach Warszawy
po drugiej wojnie ubieram się modnie
w dzwony spodnie rozszerzane.

Rozszerzane myśli czy bananowe spódniczki i
ten dżins powycierany i podarty oraz
drewniaki za pół ceny.

Ceny dość wyraźne gdyż wszystko
zrobi się stare więc nam drogie
jak te wspomnienie przekwitłe w samie.

W samie pierwszym czy supermarkecie
gdzie też niczego nie brakuje
a tylko tego dziada z babą
marzę o powrocie w odległe czasy
znów idę do pierwszej klasy.

                                 niedziela, 29 kwietnia 2001


Czytany: 319 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ