To nie wiersz
Logika moja może absolutna 1

Stojąc osobiście nad grobem swoim ,widzę smutek ludzki i wszelkie cierpienie jest mi Wasze znane i łzy nawet jak u skrzypka na dachu czuję.

Czuję idąc na swój pogrzeb żal za grzechy , których nie popełniłem i tylko po co mam dmuchać na zimne a nawet na gorące , nie wiem.

Nie wiem czemu ma miłość lepsza jest od tej starej kurwy i prosty tuty , co kocha siebie lub kota dachowego oraz ojca świętego.

Świętego pochowano nie jednego i choć do nieba też przecież go żywcem nie wzięto , to wyleciał on czasem kominem z krematorium do naszej atmosfery czy galaktyki i to i ta tu też logika może się przyda, kiedy widzę wiszącego na krzyżu żyda.

Żyda jak mojego ukochanego brata czuję we krwi ze mną połączonego i nie raz mądrość ludzka ,niechcący się pojawia i nie raz przechlasz się i puścisz pawia.

Pawia pięknego malarz namaluje poeta i niech nawet otrzymam nagrodę Nobla , to tyle i tak przez niego zginęło i zginie jeszcze ludzi a pan bóg udaje tylko , że tego nie widzi.

Nie widzi samiec końca swego chuja , bo tylko czuje to co nim zmajstruje i zwierzę tylko się na te słowa co piszę nie oburzy .

Oburzy się dziewczę grzeczne   w brew mojej może absolutnej logice , lecz odda nie raz mu się i da wszystko człowiekowi mojemu ukochanemu , abyśmy żyli dalej w szczęściu i w miłości tak seksualnie też zdrowi.

Zdrowi zawsze na umyśle musieli być żyjący przed nami Wszyscy i zawsze logicznie myśląc , musieli wierzyć w jakiegoś tam Boga .

Boga naszego wszechmogącego daj nam jak chleba , bo inaczej zarżnę Cię też jak świniaka i każdego innego zwierzaka.

Zwierzaka chcę spotkać na innej planecie i patrząc na pasikonika , widzę świat ten mały mikroskopijny , beznadziejny i aż taki głupi.

Głupi nie jest też świat pod mikroskopem elektronowym i atom żyje każdy swoim ruchem a ja nie zawsze mam to co inni pod brzuchem.

Pod brzuchem jak pod ołtarzem w kościele spotkać możesz logicznie myślących też ludzi i masz rację , myśląc o mnie , że musiałem nie raz być głupi.

Głupi a może czymś na pruty lub pijany lub niewyspany i dlatego tak logicznie myślący, jak zwierzak przed śmiercią i zagrożeniem uciekający.

Uciekający czasie , ty podły kutasie niech słowa moje Cię dobiją , byś przepadł gdzieś w samotności bez wieści , aby cię nie było w mojej absolutnej logice.

Logice i mądrości zawdzięcza człowiek wiele i dlatego widzę już tak mało ludzi w niedziele w kościele a ty bądź przy mnie mój Ty osobisty aniele .

Aniele mój nie wódz mnie na pokuszenie i niech ziemia lekką będzie dla Ciebie Jezu Chryste
a światło wiekuiste niech Ci nigdy nie zagaśnie, jak mnie i Tobie.

                                                               Zosi samosi    nawiedzony poeta 2012

Czytany: 232 razy

R E K L A M A

=>