Galaktyka

Skupiska gwiazd w mojej zachwianej wyobraźni
są rozdwojeniem jaźni bo brakuje cech ludzkich
w tej czarnej dziurze skrył się tam Bóg
tylko po co łapę wystawia niszczy wszystko
nawet światłość światłości i ostoję rzeczywistości
w tej beznadziejności galaktyka moja i Wasza
już nie istnieje.

Istnieje coś co jest moją galaktyką myśli po jednym piwie
tu duszę ojca czuję a szklankę trzymam ręką matki
co od wielu lat nie żyje i kończy się tok filozoficzny
po rozmowach z bratem co może ale nie musi być moim
kamratem a komputer mnie i tak zadziwia skąd
u licha zna słowa używanie rzadko niekiedy i sporadycznie
jak Galatea czy gwiazdy o czymś w ogóle myślą .

Myślą przewodnią dyskusji jest pan Bóg na wysokości i
nic dziwnego gdy rozum nie śpi to zmierza zawsze do jednego
w kosmos do najdalszej galaktyki oddalonej o miliardy
lat świetlnych i koniec końcem już myśli
obumierają systematycznie.

Systematycznie zbliżam się do reinkarnacji do zmartwychwstania i
sam staje się centrum galaktyki i Bogiem wszelkiej poezji
religijnej uniwersalnej na kuli ziemskiej na planecie Rutra
gdzie mlecze zrywane dla świnki morskiej Czarki są faktem
nie podważalnym i kot Rumcajs i pies jak Maks też życie mieli
swoje żywe jak te rybki w akwarium złote czy Skalary i
karaluchy na naszej Galaktyce z gwiazdami trzema
co nie zgasną nigdy dla mnie niby poety.

                                                                  środa, 9 stycznia 2002


Czytany: 343 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ