Mrozowski_Artur - Barachło .: Wierszoteka Ibki :.

Barachło

Rupiecie i graty jak szmaty
zatłuszczone i
głodne bibeloty niechęci.

Niechęci pożar w głowie i
przysłówka partactwa.

Partactwa nie miłosierne
wdziękiem jak roszada i
rozczarowanie o zmroku.

O zmroku barachło stojące późną
jesienią może wiosną pod domem widać.

Widać jak zmierzcha się triumfalnie
powieka ,
gdy odechciewa się nawet pocałunku
a czas nieustannie tak ucieka.

Ucieka przed mordobiciem wciąż jakiś
samotny nawet poeta i żołnierz
w odwrocie jak paragraf.

Paragraf wiedzy filozoficznej nie ma
nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem
a kurtyna czasem się zacina i widać
barachło żyjące co śpi.

Śpi też rozum dźwięcznie jak dziwak
piszący
częściowo poezję nie standardową,
tą odległą prawdzie i tak.

Tak często barachło
dorwie się do komputera i spartaczyć można
dokładnie absolutyzm wspaniałej muzy
chociażby ERATO , nie mylić z Barachło ,
kiedy brakuje Ci miłości pomysłów i polotu.

                                                          Rok 2000 późnej

Czytany: 238 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ