Łąka Matki
Jadę na piękną wielką łąkę ,
tak zawsze we mnie zieloną i jeszcze.

Jeszcze jestem i żyję też sam ze sobą i
jestem na cudownej łące tej co żyje i
będzie a jestem   tu z Tobą , matko.

Matko , mamusiu czemu płaczę wiem dobrze,
jak dobrze być na wielkiej przestrzeni,
gdzie w około nie widać martwej ani żywej duszy.

Duszy mojej usłyszę jednak głos tutaj tak wyraźnie,
że są tu ze mną wszystkie łąki tego świata
z całej ziemi i z każdego lata.

Lata mijają a ja piszę i tworzę tą łąkę matki mojej ,
gdzieś na skraju puszczy i tego lasu.

Lasu mi brakuje jak matki i łąki i
kamienia płaczliwego , na którym z nią
razem również też siedzę.

Siedzę i patrzę i widzę po prostu wszystko i
nie tylko wzrokiem swoim widzę tak daleko i
to z przodu i to również z tyłu.

Z tyłu za mną jest cień matki mojej
a przede mną wiem , że jest cień ojca.

Ojca góra jest też tu na tej zielonej
przestrzeni kampinoskiej , gdzie drzewa rosną i
nie umierają i rosły zawsze i będą rosnąć dopóki....

Dopóki żyję przyjadę tu popłakać jeszcze sobie ,
bo lubię jak tą łąkę opodal istnienia   
mojego, naszego też i rodzinnego ....

                                                                   Rok 2000

Czytany: 288 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ