Perswazja 2

Nie bój się wojny ani trzęsienia ziemi
nie trzeba bać się ściany ani Boga na jesieni
czy wiosnę w roku przestępnym ani głodnym.

Głodnym wmów w tej perswazji że więcej się nie zmieści i
że będą rodzić się z klonowane dzieci jak igraszka.

Igraszka w popłochu za uciekającym czasem
poprawi humor gdy perswazja pomoże ,
że cofam się w rozwoju ludzkości i
staję się młodszy niż gówniarz jakiś
poeta z ćwierć wieku.

Wieku Andromedy lub życia w niepewności jutra
perswazja przepuści przez sito i ocknę się
o poranku na Marsie i na Jowisza zakwitnę.

Zakwitnę nie bojąc się że zwiędnę
ani strach nie ogarnie mnie na przesłuchaniu
pod ścianą rozstrzelaną
w ziemskim dawnym piekle a lęk?

Lęk jak perswazja zniknie w Tworkach pod Warszawą
w tym Pruszkowie nie boję się stolika
konewki czy krzesła ani marchewki z groszkiem
najwyżej zastrzyków na uspokojenie nerwowej duszy .

Duszy perswazja bowiem wciąż jest potrzebna
aby nie lękać się stanąć codziennie rano na podłodze
klęcząc na bosaka tu i teraz zmów pacierz,
po co Ci perswazja?.

                                                Kwiecień 2000+1

Czytany: 194 razy


=>