Kogo tu nie ma

Do czystej duszy
Zupełnie jak dzieci, byli
szczęśliwi nie tylko poeci.

Poeci tańczyli , śpiewali i pieli z zachwytu
jak dzieci i już   niby wiersz kolejny   mój leci.

Leci dusza do nieba, którego nie ma,
tak jak to “coś”   co zwiemy ciałem   a tego
kogoś tu nie ma.

Nie ma co pisać o czymś czego brakuje ,
co odeszło jak ojciec, matka lub każdy inny uczeń.

Uczeń którego nie ma , bo poszedł na piwo i
uczy się czytać   trudne wiersze
a potem już znika , jak wszystko w radosnej niemocy i
poplątaniu z rzeczywistością podłą i nie wygodną .

Wygodną tą chwilą , gdy kogoś tutaj z Tobą nie ma ,
nie ciesz się i wiedz , że nie unikniesz jej
czytając    czy pisząc poezję co dusi.

Dusi za gardło i rodzą się dzieci i płaczą
znowu wciąż poeci..

Poeci szczęśliwi , Ci co ich już nie ma ,
rodzą się wciąż poprzez swą twórczość ,
jak amen w pacierzu   , tacy co rodzą się
następni jak Ja.

Ja urodziłem się dopiero w latach
kiedy żyły córki moje w 1986 roku.

W roku tym odeszła ona , wszystkim Wam znajoma,
tym co czytacie o mnie , poetę urodzonego stosunkowo.

Stosunkowo więc dyma jeden poeta drugiego i
to jest dopiero zboczenie i
kogo tu nie ma , to jest ze mną i już we mnie.

Mnie nie potrzebne też pranie mózgu
dopisałem po latach Hance
co kiedyś chyba skakała na skakance.

                                                   Rok wciąż uparty był 2002

Czytany: 220 razy


=>