Krople poezji
Poezja płacze po tysiąckroć w każdym
niniejszym wierszu i
w wieszczu jak łza otarta u tak młodego jeszcze
a już staruszka tego co zaznał tak wiele tęsknoty
bynajmniej nie za ukochaną ale za ojczyzną   
tak spustoszoną powojenną a każda łza
padająca z deszczem wsiąka w trawnik
na Krakowskim Przedmieściu i tu przy Rondzie Babka   
jak Niska czy Miła lub ta ulica żydowska
jak poezja płaczu .

Płaczu mamy dość już dużo w każdej literaturze
a człowiek piszący przeczulony samym sobą i
otoczeniem jego własnym historycznym jak
przemiany końcowe przed śmiercią
czyli samobójstwem przy maszynie do pisania
z której zawsze kapie z reguły na podłogę gdzie żal
topi się wraz z czasem minionym
jak poeta ten wyrąbany słowny przerębel
o każdej porze roku i chyba najmniej Słonimskiego
lub Gajcy powstaniec roku na wiosnę .

Na wiosnę piszą poeci o wszystkim i nic dodać
przecież nie mogę wartościowego dla każdego,
chyba że osobiste krople mojego potu
spadną na kartkę z wydruku komputerowego
nagłego uniesienia nad radością wiosennego zaistnienia
po przebytej wycieczce bez ani kropli rosy ani
deszczu kropelki w upalne popołudnie zwierzeń
tych w marcu czy kwietniu z wnuczką nie jedną
a łza się w oku kręci znowu.

                                                                Krople czasu 2001

Czytany: 311 razy

R E K L A M A

=>