Mrozowski_Artur - Kamienie_i_Trawa .: Wierszoteka Ibki :.

Kamienie i Trawa
Trawa i kamienie

Wyrazów obcych używamy zbyt tanio jak
na rok przestępny i europ.
Europ jak kamień lecz nie w wodę jak trawa i
trawka palona na łąkach i na uczelniach i też
w poezjach.
W poezjach narracja jak maligna i majaczenie i
ta linia jak kordon namiętności do kamienia
co nic nie powie.
Powie w wierszu jak Szymborska słowa i okultyzm
coś bzdurnego po trawie żyjącej sobie.
Sobie żyje kamień a ona już nie wie , że nie istnieje,
prócz wiersza.
Wiersza jak prohibicja zawstydzona brakiem
zaniedbania bez alkoholu.
Alkoholu nie pij pisząc wiersze bez retorycznych
pytań i ciszy.
Ciszy w eterze jak trzykrotka zielona jak trawa ,
ta której zawsze na trawniku nie koszą
i ten kamień.
Kamień co dostał się dzięki Bogu pod ostrze i
zepsuł hałas koszenia trawy.
Trawy życie ocalił na chwilę i przedłużył.
Przedłużył witalizm nasienny a nasiona ludzkie
skamieniały w słowniku bez żadnych skrupuł w
starości reumatycznej i powieki.
Powieki zamknę na wieki i szkoda , że poezji
Twojej już nie poczytam Wiesiu a Ty bądź mi
obsesją trawo kamienna i kamieniu zatrawionym
na śmierć i na otchłań mego losu.
Losu skamieniałego w przyszłości pragnę w
parku na moim osobistym pomniku
jak noblista kamienny.


Rok 2000 jesienny

Czytany: 358 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ