Marzec jak anioł
Wróbelki ćwierkają od samego rana wódka nie podrożała Marysiu kochana jak tu w niebie gdzie anioł figluje z dziewicą jeszcze i namawia ją na ciepło.
Ciepło za oknem w moim mieście tu w Warszawie kolejny raz jeszcze kiedy witam Cię w marcu słowem pisanym.
Pisanym fragmentom w marcu kiedy to raz tak a raz inaczej przyglądam się szczęśliwy po latach tej wiośnie szczęśliwej co przychodzi.
Przychodzi na pogrzeb zimy anioł piszący cieszący się zdrowiem całym nie do połowy ten co    zawsze jest młody i tryskający, ten kiedy mu   skrzypią kości nawet w marcu.
W marcu budzi się lew duszy mojej ten silny czekający na powiew wiosennej atrakcji jak w piosenkach kiedy czekam na Twój przyjazd aniele duszy kobiety mojej młodej wciąż która nie starzeje się jak ten marzec zawsze ten sam jak sto lat temu każdy starzec.
Starzec czeka na marzec jak ten anioł trzeciego tysiąclecia w strukturze przedwiośnia mojego.
piątek, 9 marca 2001

Czytany: 398 razy


=>