Pan Poccocito

Nie jest całkiem bezmyślny lecz często jest kapryśny jak niedowiarek i jak ogryzek i niepotrzebny przedziałek Zbyszka.
Zbyszka szanuje dość wyjątkowo jak wielu ludzi tych co zwą się poetami w gorączce posrebrzanej dla gawiedzi i złocie z miedzi.
Z miedzi zrodzony jak blaszany dzwoneczek i szkolne wykształcenie bez teczek zawodzi.
Zawodzi kur w przedwiośniu tej rozpaczy kiedy optymizm zobaczy i nie zadrga mu powieka kiedy zwycięży obojętność.
Obojętność pan Poccocito potępia i to niewątpliwie, skoro martwi się i smuci na widok komara rozmazanego na ścianie jak idiota.
Idiota może i jest też bardzo rozumny kiedy dłubie w nosie i dokopie się do zamążpójścia i ożeni a jest tu prawidłowość wszelka.
Wszelka myślowa postawa jest nierozłącznie u każdego człowieka a pan Poccocito ma jak Ty pępek i siusiaka.
Siusiaka wręcz uwielbia jak jego żona , niestety nie zgwałcona w przedziwnym osłupieniu żywa.
Żywa postać Zbyszka już nie istnieje jak Zaduszki z panem Cogito tym znajomym po fachu który plagiatem być nie powinien w żadnym podejrzanym względzie, nie podlega przedawnieniu mądrość ludzka żyjąca kiedyś zawsze i wszędzie u każdego żywego niegdyś choćby i idioty.
Idioty tylko proszę ze mnie nie róbcie jak pana Poccocito w natchnieniu boskim.
Rok pierwszy po dwu tysięcznym

Czytany: 237 razy

R E K L A M A

=>