Pan Poccocito i matka
Według wszelkich prawidłowości matka pana Poccocito miała serce i gorączkę nie raz jak inne matki i kochała dzieci i inne szmatki oraz bez.
Bez zerwany wożąc tramwajami wąchała z zachwytem i uwielbiała powietrze tylko świeże bez względu na polityczne zapatrywania czekała na ojca własnego że powróci z wojny tej po śmierci Hitlera i nic.
Nic   dziwnego co ludzkie, że czeka wciąż jeszcze na niego , wędrując między kondygnacjami cmentarza na Bródnie, tam między piętrami gałęzi tak bardzo miłością nasiąkniętymi i alejkami wędruje przyjaźń też między ludzka i żal , że nie zbudowano tam windy do nieba a pan Poccocito czeka na spotkanie te między półkami w publicznej ponadludzkiej bibliotece , gdzie spotkać możecie nie jedną matkę lecz każdą , pierwszą lepszą z brzegu tą antologiczną a nie anty logiczną.

Rok pierwszy po dwutysięcznym

Czytany: 170 razy


=>