Pożegnanie (I)
Pochylone niebo
zachodzi już łzami
tulą się do siebie
zziębłe słoneczniki
ostatnie krople słońca
smakując płatkami
Kochankowie porzucili
pogniecione trawy
przerażony ciszą
zamilkł pasikonik
Senne powieki lata
pachną lepkim miodem
Pora dogaszania
rozżarzonych pól
Już jesień
szarym kretem
wychodzi ze ścierniska



Czytany: 1338 razy

R E K L A M A

=>