Mrozowski_Artur - Szalony_niby_wiersz .: Wierszoteka Ibki :.

Szalony niby wiersz


Poezja jak obręcz co zaciska się wokoło mego ciała
jak Wasza poetów moich szkoła.
Szkoła w garści bez wyjątków i bez początku.
Początku nie pamiętam gdy pierwszy raz w swoim życiu
ujrzałem światło jakieś   w granicach rozsądku
jak szaleństwo.
Szaleństwo istnienia wzmaga się przez lata i dociera
do spustoszonej niby ludzkiej głowy.
Głowy nie daję za to ale mi jej nie brakuje
choć czasem boli i czuję zniechęcenie wszelkie i to drżenie
to wnet liczę dni upadłe i czymś zmarnowane i zatracone
jak woda źródlana i gazowana i ten przeraźliwy zgrzyt i gwizd.
Gwizd poprzez zadumę czasu , tego pędzącego do przodu
sprawia że niby piszę i zjawia się szalony „niby wiesz”
i nie wiadomo czym on jest i o czym ?
Czym sprawić mam to abyś go przeczytał ?
Ty chyba musisz sam po prostu być szalony
gdy zanurzysz się w poezji , tej często szalonej.

wtorek, 20 marca 2001

Czytany: 252 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ