By


By słyszeć odgłos swoich kroków...
By dostrzegli i słyszeli bicie mego serca...
By koił szum ciszy w Twoich i moich uszach...
By słyszeć jeszcze wciąż słowa naszych zmarłych...
By stać się panem sytuacji i mieć zawsze dużo racji...
By dźwięki złego nie dotarły...
By słyszeć bąki i pająki , świerszcze , komary i skowronki...
Jest ona...
Cisza jak makiem zasiał, to jest ona właśnie ten szum ciszy
Kochanej tak Waszej duszy i jak tej
Naszej działki odgłosy , gdzie duszę słyszę ojca i matki swojej .
Dlatego o tym piszę....
Uwielbiam taką ciszę.

Bo był kiedyś rok 1946 nie mój

Czytany: 194 razy


=>