Mury


Jeruzalem i,
stare jak świat mury, też Kraków
Nikt z nich nie skręca warkoczy
Wmawiane w nie łkania i skargi
Wyciskają z emfazy niedosyt

I jednak

Z definicji Holokaustu nie wynika
pokój ani spokój i, nawet
gdy żałoba mnie przejmuje
To nie mam prawa
w imieniu ofiar wybaczać.


Bezpieczeństwa bariery
antyterrorystyczne inne zapory
antyemigracyjne i nie ważne jak
się zwą. Ich cokoły kotwiczą
jak fundamenty w głowach




Czytany: 284 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: