Spokojnie


Tyle mi zostało, że
nie martwię się o siebie
raczej o mojego lekarza
on już jest słaby i stary
a moje ciało takie bez sensu.

Pod nosem serce i szron
surrealistycznie przypomina
majową miłość obok
męczą kolorowe paznokcie w
szczątkach niepoukładanych zdań

Czytany: 362 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: