Budek_Zbigniew - po_drodze_do_domu .: Wierszoteka Ibki :.

po drodze do domu
to było na placu niepodległości
takie rzeczy dzieją się w listopadzie
jaki to dzień - nieważne tak czy inaczej
on stał w mocno używanym garniturze
koszula była jasna czysta ale nie biała
starał się nie męczyć tych co muszą go omijać
przeciągał dłonie udawał że szuka imienia
dziewczyny w której ma się zakochać
pora roku inne czekanie i niewiadoma
obok zakłócona cisza zaczyna się szarpać
to jednak nie jest ten znak z nieba
nikomu nie jest zapisane stanie na ulicy
do domu jest zawsze po drodze
kilkanaście ścian i porcelana do zmiany
czasami się czeka albo jest się oczekiwanym

Czytany: 453 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ