Nie czuć, już.
Nie widać duszy ponad martwym ciałem
Nie widać cierpień, w sercach zalęknionych
Nie widzisz okiem, całym arsenałem
Zmysłów, które zgasły w cieniu fal wzburzonych.

Niejeden ślepiec, pod empatii krzykiem
Spuszcza twarz ku ziemi, ręce w kieszeń chowa
To życie marnym Bożym jest wybrykiem
Czekaniem, aż słońce za wody się schowa.

Czy można swą słabość brakiem słów pokazać,
I chować się głębiej pod nocy połacie
Czy pokazać siłę, by wątpliwość zmazać
Chowając się w cienia grafitowej szacie?

Powiewają myśli na sznurze nadziei
"jak rząd pojmanych duchów, ponad martwą trawą"..
Nie wierzysz, że kiedyś stanąć się ośmielisz
By krzyknąć, życie świetną mi było zabawą.

Nie widać duszy, ponad martwym ciałem.
Nie słychać już krzyku błagań zalęknionych
Już nie czuć dłońmi, całym arsenałem
Zmysłów, które zgasły w cieniu fal wzburzonych.


cytat w wierszu pochodzi z utworu "Welcome Home" - Radical Face

Czytany: 437 razy


=>

Najnowsze



















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ