z łaski bożej


ktoś wpadł na pomysł
- marzenie zamienić na cel
uparł się podwinął rękawy
w drodze dookoła świata
odpowiadał na pytania

wyruszył jako dziecko
po kilku latach okazało się że
zaraził się nieuleczalnie
od tej diagnozy nie było odwrotu
człowiek sam pozbawił się
możliwości skorzystania z
ostatniej deski ratunku

spacer na krawędzi przepaści
jest jednostajny i nawet bezpieczny
tak jak rutyna trzymania się liny losu
o którym kiedyś zadecydował
wyszło mu jak jest

- taki sobie Jasiu dookoła świata

Czytany: 306 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: