bal


w podświadomości badam
koncert skrzypcowy Bramsa
- instrument jest w smutku
moich unerwień kronika
od pierwszego do końca miesiąca

zdarza się inny koncert
można tańczyć obok kuglarzy
poetyzować wieczór i wolność
udawać że to fantazja
a nie złudna zabawa

w czasie modlitwy
zamknąłem oczy
to co widziałem było daleko
i dokładne jak Ojcze Nasz
kiedyś i jeszcze

uciekam
do mojej setnej rocznicy urodzin
mam kilkadziesiąt spraw po i
przed rozwiązaniem
problemu zmartwychwstania

znalazłem wezwanie
- muszę wygrać
do przezwyciężenia mam
własną
porażkę

Czytany: 259 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: